Termomodernizacja to inwestycja, która ma obniżyć rachunki za ogrzewanie, poprawić komfort cieplny i podnieść wartość budynku. Samo ocieplenie ścian, wymiana okien czy modernizacja źródła ciepła nie gwarantują jednak sukcesu, jeśli mieszkańcy korzystają z budynku tak, jak przed remontem. Błędy w codziennej eksploatacji potrafią „zjeść” znaczną część planowanych oszczędności i sprawić, że inwestorzy są rozczarowani efektami. W tym artykule zebrano 10 najczęstszych błędów użytkowników budynków po termomodernizacji – od złej regulacji temperatury, przez niewłaściwą wentylację, po brak monitorowania rachunków.
Spis treści
1. Zbyt wysoka temperatura w pomieszczeniach
Po zakończeniu termomodernizacji wielu użytkowników utrzymuje te same, zbyt wysokie temperatury, co przed remontem – np. 23–24°C w salonie i ponad 22°C w sypialni. Takie wartości oznaczają wyraźnie wyższe zużycie ciepła i niwelują część efektów docieplenia. Każdy dodatkowy 1°C w pomieszczeniu to zauważalny wzrost kosztów ogrzewania.
Co robić zamiast:
Po termomodernizacji warto ustawić temperatury zgodne z zaleceniami – zwykle 20–21°C w strefie dziennej i około 18–19°C w sypialniach. Pomaga w tym strefowanie (osobne nastawy na dzień i noc) oraz wykorzystanie programów czasowych w sterownikach zamiast ciągłego „podkręcania” ogrzewania ręcznie.
2. Zasłanianie grzejników i głowic termostatycznych
Częsty błąd to zastawianie grzejników dużymi meblami, ciężkimi zasłonami czy suszarkami z praniem. W efekcie grzejnik ogrzewa głównie mebel i ścianę, a nie powietrze w całym pomieszczeniu. Jeśli dodatkowo zasłonięta jest głowica termostatyczna, „widzi” ona inną temperaturę niż ta, którą odczuwa użytkownik, co prowadzi do niewłaściwej pracy instalacji.
Co robić zamiast:
Grzejniki i głowice termostatyczne powinny mieć swobodny dostęp do powietrza. Nie należy stawiać mebli tuż przed grzejnikiem ani okrywać go grubymi zasłonami. Suszenie prania warto przenieść na suszarnię, balkon lub korzystać z suszarki bębnowej, a nie z instalacji grzewczej.
3. Całkowite „zakręcanie” pomieszczeń
Wielu mieszkańców próbuje oszczędzać, całkowicie zakręcając grzejniki w rzadko używanych pomieszczeniach. W praktyce powoduje to wychłodzenie przegród, pogorszenie komfortu cieplnego w sąsiednich pokojach oraz ryzyko zawilgocenia i rozwoju pleśni. Dodatkowo takie działanie może rozregulować pracę całej instalacji grzewczej w budynku.
Co robić zamiast:
Dużo lepszym rozwiązaniem jest utrzymanie w nieużywanych pokojach niższej, ale stabilnej temperatury, np. 16–17°C. W ten sposób ogranicza się zużycie energii, a jednocześnie zachowuje bezpieczeństwo cieplno-wilgotnościowe przegród i prawidłowe działanie instalacji.
4. Niewłaściwa wentylacja po termomodernizacji
Termomodernizacja zwykle wiąże się z dociepleniem i uszczelnieniem budynku – nowe okna, szczelne drzwi, dobrze ocieplone ściany. Jeśli użytkownicy nie zmienią nawyków wentylacji, łatwo o nadmierną wilgotność, zaparowane szyby i pojawienie się grzyba. Innym skrajnym błędem jest długotrwałe wietrzenie „na uchył”, które prowadzi do stałych strat ciepła.
Co robić zamiast:
Najlepszą praktyką jest krótkie, intensywne wietrzenie – kilka razy dziennie po 5–10 minut przy szeroko otwartym oknie. Należy zadbać o drożność kratek wentylacyjnych i – jeśli to możliwe – stosować nawiewniki okienne lub systemy wentylacji mechanicznej, które zapewniają wymianę powietrza przy kontrolowanych stratach ciepła.

5. Wyłączanie wentylacji mechanicznej „żeby oszczędzić”
W budynkach wyposażonych w wentylację mechaniczną z odzyskiem ciepła zdarza się, że mieszkańcy wyłączają system na noc, weekend czy wyjazd, aby „nie marnować prądu”. Taka praktyka szybko pogarsza jakość powietrza i bilans wilgoci, a po ponownym włączeniu często trzeba intensywnie dogrzewać wychłodzone pomieszczenia.
Co robić zamiast:
Zamiast całkowitego wyłączania instalacji warto korzystać z trybów zredukowanych lub nocnych, które ograniczają zużycie energii, ale podtrzymują wymianę powietrza. Konieczny jest również regularny serwis i wymiana filtrów, dzięki czemu system działa efektywnie i cicho, a użytkownicy chętniej z niego korzystają.
6. Brak regulacji instalacji po termomodernizacji
Po termomodernizacji zapotrzebowanie na moc cieplną budynku spada, a mimo to instalacja grzewcza często pracuje w konfiguracji sprzed remontu. Skutkiem jest przegrzewanie części lokali, niedogrzewanie innych oraz praca źródła ciepła w nieoptymalnych warunkach. Mieszkańcy mają wrażenie, że „nic się nie zmieniło” w rachunkach.
Co robić zamiast:
Po zakończeniu prac konieczny jest przegląd i regulacja instalacji: równoważenie hydrauliczne pionów, dostosowanie krzywej grzewczej, ustawienie odpowiedniej mocy źródła ciepła i parametrów automatyki. W budynkach wielorodzinnych dobrze sprawdza się połączenie prac projektanta, wykonawcy i audytora energetycznego, który weryfikuje efekt.
7. Złe korzystanie z termostatów i automatyki
Częstym problemem jest niewłaściwe korzystanie z głowic termostatycznych i sterowników. Użytkownicy stale „kręcą” pokrętłami, wyłączają ogrzewanie na noc, a rano ustawiają maksymalną wartość, licząc na szybsze nagrzanie. Prowadzi to do dużych wahań temperatury, spadku komfortu i niepotrzebnie wysokiego zużycia energii.
Co robić zamiast:
Warto uświadomić mieszkańcom, że głowica termostatyczna reguluje przepływ wody przez grzejnik, a nie jest zwykłym „kranikiem z ciepłem”. Najlepszy efekt daje ustawienie stabilnych wartości i korzystanie z programów tygodniowych – innych na dni robocze, innych na weekend – zamiast ciągłych, chaotycznych zmian.

8. Suszenie prania w mieszkaniu bez kontroli wilgotności
Suszenie dużych ilości prania wewnątrz mieszkania po termomodernizacji, bez odpowiedniej wentylacji, bardzo szybko podnosi wilgotność względną powietrza. Gdy wilgotne powietrze napotyka chłodniejsze miejsca (mostki termiczne, narożniki, nadproża), może dochodzić do wykraplania pary i powstawania ognisk pleśni.
Co robić zamiast:
Jeśli nie ma możliwości korzystania ze świeżego powietrza (np. w zimie) czy suszarki bębnowej, warto suszyć pranie w pomieszczeniu, które można intensywnie wywietrzyć zaraz po zakończeniu suszenia. Dobrą praktyką jest również unikanie ustawiania suszarek tuż przy ścianach zewnętrznych oraz stosowanie prostych higrometrów do kontroli wilgotności.
9. Nieprawidłowe zasłanianie okien
Okna są jednym z kluczowych elementów bilansu energetycznego budynku. Zimą, w słoneczne dni, mogą dostarczać cennych zysków solarnych, ale nocą stanowią potencjalne źródło strat ciepła. Błędem jest więc zarówno trzymanie rolet zamkniętych przez cały dzień, jak i brak jakichkolwiek osłon po zmroku.
Co robić zamiast:
W chłodnej porze roku warto w ciągu dnia maksymalnie wykorzystać słońce – odsłaniając okna, szczególnie od strony południowej. Wieczorem dobrze jest zasunąć rolety lub zasłony, dzięki czemu ogranicza się straty ciepła przez przegrody przezroczyste, nie obniżając komfortu użytkowników.
10. Brak monitoringu zużycia po modernizacji
Po zakończeniu prac termomodernizacyjnych wielu inwestorów i mieszkańców po prostu opłaca rachunki, nie porównując ich z danymi sprzed remontu ani z założeniami audytu energetycznego. Bez monitoringu trudno wychwycić błędy eksploatacyjne, problemy z regulacją instalacji czy nieprawidłowości w pracy źródła ciepła.
Co robić zamiast:
Dobrym nawykiem jest comiesięczne spisywanie stanów liczników i porównywanie zużycia rok do roku, z uwzględnieniem różnic pogodowych. Wystarczy prosty arkusz, w którym notowane są dane o zużyciu energii i powierzchni ogrzewanej. W budynkach wielorodzinnych zarządca może prezentować mieszkańcom zbiorcze zestawienia, pokazując realny efekt termomodernizacji.
Potrzebujesz wykonać audyt energetyczny przed modernizacją?
Wykonujemy audyty dla domów jednorodzinnych przed modernizacją!
📞 Telefon: 502 660 149
📧E-mail: biuro@ekoaudyt.com
